Категории

Karp Max 2/2011


  • Код: 6633
  • Наличие: Jest
  • Производитель: Karp Max
  • Цена: 16.90 zł
  • шт.
  • Покупки в системе кредитов в рассрочку LUKAS: предлагаются варианты с суммой взноса от 500 до 10000 зл. стоимости всего заказа.
  • Порекомендовать продукт

 

Karp Max 2/2012

 

 

Łowisko Starorzeka – Bartosz Celny

 

Starorzeka to karpiowe łowisko specjalne, o powierzchni 11h, znajdujące się w miejscowości Olza w województwie śląskim. Przepiękne stare dorzecze rzeki Olzy i Odry, otoczone dookoła starym drzewostanem (potężne topole, klony) tworzy niepowtarzalny urok tego miejsca. Karpiarze, którzy lubią zachwycać się otaczającą przyrodą będą mieli nie lada gratkę, ponieważ ilość występującego tu ptactwa jest niespotykanie duża. Zbiornik ma bardzo urozmaiconą strefę denną. Średnia głębokość waha się od 1,5 do 2,5/3m. Stare koryto rzeki utworzyło na dnie liczne górki, jak i zagłębienia, stwarzając dogodne warunki żerowania ryb. Około 30% zbiornika to wyspy i wysepki tworzące liczne zatoki, zaś powalone drzewa, zwisające nad wodę gałęzie oraz krzaki, tworzą wręcz idealną wodę karpiową…

 

 

 

 

 

 

 
Atak mutantów na Jezioro Rakowe - Andy Chambers
 
Można je kochać albo nienawidzić, ale faktem jest, że na sztuczne przynęty łowi się ostatnio bardzo dużo karpi. Zawsze byłem odrobinę sceptycznie nastawiony do tych przynęt, ale z czasem stały się one istotną częścią mojego arsenału podczas podróży na kontynent. Głównym powodem, dla którego zacząłem ich używać była obecność w niektórych łowiskach dużej populacji raków i drobnych ryb, które w kilka godzin mogą poradzić sobie nawet z najtwardszymi kulkami. Frustrująca jest sytuacja, kiedy widząc pojawiające się w łowisku ryby co jakiś czas wyciągamy zestaw bez przynęty. W ten sposób przecież niczego nie złowimy. Istniejące sposoby walki z rakami są tylko częściowo skuteczne. Można stosować specjalne siatki na przynęty, jednakże to nie odstraszy dużych raków sygnałowych. Także stosowanie orzechów tygrysich nic nie da, gdyż raki po prostu przetną je na połowę za pomocą swoich mocnych szczypiec. Wprowadzone metody walki z rakami wiążą się także z kolejnymi problemami, gdyż stałe ataki raków powodują rozdrabnianie przynęty. Ponadto raki mogą także uszkodzić przypon lub nawet stępić haczyk. Biorąc to wszystko pod uwagę szybko można dojść do wniosku, że stosowanie w niektórych sytuacjach sztucznych przynęt jest istotne dla udanej zasiadki…
 
 
 
 
 
Bez śpiwora ani rusz – Tomasz Nuckowski
 
Śpiwór karpiowy jest dla mnie, zmarzlucha, jednym z najważniejszych elementów wyposażenia karpiowego. Nikt chyba nie lubi obudzić się w środku nocy zmarznięty do szpiku kości tylko dlatego, że jego śpiwór nie radzi sobie z niskimi temperaturami. Jak więc wybrać odpowiedni śpiwór, tak, aby sprostał wszystkim wymaganiom podczas wypraw karpiowych? Nieprzypadkowo napisałem karpiowy, gdyż śpiwory przeznaczone dla karpiarzy znacznie różnią się od turystycznych. Pierwszą znaczącą różnicą jest kształt. Śpiwory turystyczne to zazwyczaj tzw. mumia, zwężająca się przy stopach, znacznie ograniczające ruchy. Nie posiadają także specjalnych, mocowań w postaci kołnierzy i pasa, dzięki którym można śpiwór przymocować do łóżka karpiowego. Także zamki śpiworów turystycznych są zbyt małe i delikatne, nie przystosowane do błyskawicznego opuszczenia śpiwora podczas brania. Najczęściej otwierają się one tylko w jedną stronę. Śpiwór dla karpiarza musi się otwierać na obie strony, bo musimy szybko z niego wyskoczyć, bez względu na to, z której strony jest usytuowane łóżko względem wyjścia z namiotu…
 
 
 
 
 
Trwałość przynęt – Steve Briggs
 
Większość karpiarzy przykłada dużą wagę do jakości przynęt. Często zdarza się, że przedkładamy nawet jakość przynęt nad to, co sami jemy. Przez wiele lat byliśmy przekonywani przez ekspertów, że karpie rozpoznają lepsze przynęty i jedzą ich więcej, co w efekcie przekłada się na nasze osiągnięcia nad wodą. Oczywiście od każdej reguły są wyjątki, jak choćby czarna pianka w zig rigach, czy też plastikowe przynęty. Jestem jednak przekonany, że dobra przynęta przynosi zawsze więcej korzyści zarówno nam, jak i karpiom. Patrząc na to z perspektywy czasu muszę powiedzieć, że czuję się dużo bardziej komfortowo, gdy łowię na sprawdzone przynęty najwyższej jakości. Odwróćmy jednak to zagadnienie i porozmawiajmy o tym, jak trwałe są nasze przekonania, co do czasu skuteczności przynęt. W przeciwieństwie do normalnych produktów spożywczych, większość przynęt karpiowych nie ma okresu przydatności i właściwie tylko od nas zależy, które przynęty będziemy stosować, a które nie. Z pewnością jednak jest tak, że karpie zdecydowanie lepiej od nas wyczuwają, gdy coś jest nie tak. Wybierając kulki proteinowe wyznaję zasadę, że kulki muszą być jak najświeższe. W przeszłości jednakże wielokrotnie rozmrażałem i zamrażałem przynęty bez żadnego ubocznego efektu. Używając ich przez wiele lat nauczyłem się odróżniać ich jakość po wyglądzie i zapachu. Ale jak długo przynęty powinny znajdować się w wodzie?...
 
 
 
 
 
Śladem dzikich wód – Dariusz Bużdygan
 
Moimi  łowiskami są dzikie wody PZW: glinianki, żwirownie i jeziora. Zresztą jak większość z nas mogę powiedzieć, że na takich wodach się wychowałem. Początki były trudne, ale czas spędzony na tego typu wodach zrobił swoje. Nauczyłem się czytać wodę, lokalizować miejsca żerowania karpi i oczywiście szacunku do przyrody i ryb. Lubię jak łowiska, na których łowię są otoczone lasem, chociaż częściowo, z dala od cywilizacji. Dobrze jak są to wody zapomniane, bardzo mało uczęszczane przez wędkarzy. W takich miejscach zawsze mógłbym łowić z ogromną przyjemnością. Najbardziej cieszą mnie  karpie złowione w wodach dzikich, z niezatraconym instynktem dzikości, nie dające się złowić byle jak i na byle co. Dobrze, że nie są do złowienia od zaraz. Trzeba nad nimi trochę popracować, a to właśnie uwielbiam. Odszukanie dzikich łowisk i ustalenie czy są tam karpie godne naszej uwagi zajmuje trochę  czasu i wymaga pracy. Jednak nic nie ma za darmo, a za późniejsze ewentualne sukcesy będziemy mogli podziękować tylko sobie Najczęściej wybieram miejsca bardzo ustronne, oczywiście jeżeli jest taka możliwość. Tym samym staram się nie przeszkadzać innym, ale również lubię, aby inni mnie nie przeszkadzali…
 
 
 
 
 
Z plecionką na karpia – Ryszard Jarmułowicz 
 
Sama nazwa sugeruje, plecionka nie posiada jednolitej struktury. Składa się z wielu włókien syntetycznych (choć nie zawsze). Idąc dalej, można się domyśleć, że poszczególne włókna są ze sobą splecione. I to splecione w taki sposób, że tworzą jedną, funkcjonalną całość. Z tym splataniem nie zawsze jest to takie oczywiste. Od pewnego czasu funkcjonują tzw. linki kompozytowe. Również składają się z wielu włókien, ale są one ze sobą  połączone termicznie. Najbardziej znaną plecionką z gatunku „ spieków” jest Fireline Berkley’a. Każde z wyżej wymienionych rozwiązań ma swoje zalety, ale i wady. Zaletą spieku jest mniejszy opór, jaki powoduje kompozyt na przelotkach. Zwijając linkę kompozytową słyszymy tylko szum, a nie gwizd, jak w przypadku linki splatanej. Linki kompozytowe zbierają mniej zanieczyszczeń i miewają mniejsze średnicę niż plecione linki. Wadą jest rozwarstwianie się spieku, oraz strzępienie się jego powierzchni po pewnym czasie użytkowania. Szczególnie widać to w przypadku linek w ciemnych kolorach. Kolejną wadą (która może czasami okazać się zaletą) jest pływalność linek kompozytowych.  Wspólną zaletą plecionek jest ich duża liniowa wytrzymałość na zerwanie. Dlaczego wspominam o wytrzymałości liniowej? Ano, dlatego, że karpiarza interesuje przede wszystkim wytrzymałość na węźle, a nie parametry liniowe... 
 
 
 
 
 
Z barometrem na zasiadkę – Paweł Szewc
 
Aktywność żerujących karpi zależy od panujących warunków pogodowych. Ileż to razy narzekaliśmy, że wiatr nie taki, że leje i jest zimno, to jak mają brać? Czynników pogodowych jest bardzo wiele i czasem nawet niewielka ich zmiana powoduje u nas złe samopoczucie. Podobnie jest z rybami, jednak najważniejszym czynnikiem, który informuje o zmianach pogody jest ciśnienie atmosferyczne. Na początku przydałoby się wyjaśnić, co to jest w ogóle ciśnienie atmosferyczne i jaki ono może mieć wpływ na żerujące karpie. A więc ciśnienie atmosferyczne to siła z jaką słup powietrza naciska na powierzchnię Ziemi. Na tym można by było zakończyć, jednak musimy także pamiętać, że ciśnienie atmosferyczne jest bardzo zróżnicowane w zależności od wysokości, na której się znajdujemy, i dlatego w górach ciśnienie jest niższe, a na nizinach wyższe. Wielu z Was zaraz zapyta - no dobra, ale jakie to ma znaczenie w połowie karpi? Otóż ma i to dość duże, ponieważ ten sam słup powietrza naciska na powierzchnię wody, i w zależności od siły jego nacisku zmienia się ciśnienie hydrostatyczne (wody). Co dla nas ważne, wzrost tego ciśnienia powoduje ściśnięcie pęcherza pławnego karpi, a co za tym idzie karpie schodzą do głębszych partii zbiornika… 
 
 
 
 
 
Wisienka na torcie - Danny Fairbrass
 
Odkąd pamiętam zawsze interesowałem się robieniem własnych przynęt. Zawsze chciałem stworzyć przynętę, którą ryby wybierałyby spośród innych i jako pierwszą zjadały. Ta sztuka wielokrotnie mi się udawała i od wielu lat staram się stworzyć taką przynętę, która dopasuje się do napotkanej sytuacji. Dwa lata temu łowiłem zestawami Chod Rig nad zbiornikiem w Wellington Country Park i udało mi się zrobić bardzo atrakcyjną przynętę z kulki z korka obtoczonej mieszanką do kulek pływających. Dzięki temu mogłem łowić ryby za pomocą całkowicie unikalnej przynęty, która z łatwością podnosiła haczyk Choddy numer 6. Przyjęta taktyka doskonale się sprawdziła i wiosną 2010 złowiłem wiele dużych ryb. Z kolei w roku ubiegłym nie łowiłem w ogóle w Wellington i nie łowiłem także na przynętę z kulką z korka, która była tak skuteczna wcześniej. W lipcu miałem możliwość łowienia podczas festiwalu Carpfest na łowisku Cudmore Fisheries, gdzie podziwiałem doskonałe umiejętności młodego chłopaka, który na festiwalu reprezentował firmę Mainline. Jamie, bo tak miał na imię, wykonał wiele różnorodnych pop-upów na bazie mieszanki do kulek pływających Polaris, a jego jedna z kombinacji zapachowych była prawdziwym mistrzostwem. Zrobił on specjalnie dla mnie kilka partii 12mm kulek, które stały się moją główną bronią na klubowych łowiskach w środkowej Anglii, będących celem moich letnich wypraw…
 
 
 
 
 
 
To tylko część artykułów jakie znajdują się w najnowszym „Karp Maxie" 2/2012. Oprócz tego na czytelników czekają liczne konkursy, oraz tradycyjne rybryki jak: Parada Łowców, Aktualności, czy Karpiowe Klamoty, oraz całkiem nowe, zapoczątkowane w tym numerze. Numer w sprzedaży pojawi się ok. 7 kwietnia.